Gorzka prawda o cukrze

Gorzka prawda o cukrze

Dlaczego karmią nas mitami o cukrze? Dlaczego dziś cukier dodaje się prawie do wszystkiego? Dlaczego wmawiają nam, że powinniśmy przejmować się poziomem glukozy kompletnie ignorując spożycie fruktozy? Dlaczego wypicie kilku szklanek soku owocowego jest katastrofalne dla naszej wątroby? Skąd biorą się mity o „zdrowej” żywności i dlaczego koncerny produkujące żywność zakłamują prawdę? Dlaczego zależy im na tym, żebyśmy karmili się dobrze brzmiącymi sloganami i nie znali prawdy?

Czy wiesz, że:

  • Cukier biały to trucina… a cukier brązowy? Jeszcze gorsza trucizna; zawiera fruktozę!
  • Picie soków owocowych to najlepsza droga do cukrzycy!
  • W jednej puszce Coca-coli (0,33L) mamy 36 gramów cukru!
  • 0,3 L waniliowy shake z McDonald’s to 24 gramy cukru
  • 100g Nutella = 55,9g cukru!
  • Wypicie nawet jednej puszki Red Bullla stanowi zagrożenie zawałem serca!

Atak koncernów spożywczych jest bardzo precyzyjnie wymierzony także w najmłodszych (wg. „Foodwatch”):

  • Batonik Kinder Choco Fresh zawiera 39,7% cukru
  • Kinder Maxi King (mleczna kanapka) ma 34,5% cukru
  • Kinder Pingui – 33,1% cukru
  • Płatki Honey Hipp zawierają 41% cukru
  • Płatki śniadaniowe Nestle zawierają powyżej 30g cukru
  • Miodowe kuleczki zesklepu Aldi, firmowe – 45g cukru na 100 g produktu!
  • Słoiczke potrawki dla maluchów z jabłkiem i bananem zawiera 33g cukru!
  • Hebratka „owocowa” Bebevita ma 3,2 kostek cukru na 200 mL

 

Gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze! To stare powiedzenie wydaje się i w tym przypadku bardzo prawdziwe. Coca-cola ma obrót około 47 miliardów dolarów z czego mniej więcej 9 miliardów stanowi zysk! Austryjacki producent Red Bulla ma obroty rzędu 4 miliardów euro. Nutella wykazuje sprzedaż na poziomie 6 miliardów rocznie. Wyliczono, że sama Coca-cola odpowiada za około 10% ilości cukru spożywanej przez ludzi; czyli około 17 milionów ton!

Fachowcy od reklamy obliczyli, że rocznie wydaje się około 700 milionów euro na reklamę słodyczy. Oczywiście zmasowany atak jest skierowany na dzieci; to one mają wpaść w pułapkę uzależnienia od cukru; im szybciej tym lepiej. Pamiętamy: czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci! W tym przypadku niestety może jednak ta „starość” wyglądać naprawdę nieciekawie o ile się nie opamiętamy dużo wcześniej.

Od wielu już lat mówi nam się o tym, że cukier to trucizna. Najciekawsze jest jednak to, że według „ekspertów” i producentów żywności, biały cukier to trucizna a brązowy nie.

Wszyscy znamy reklamy w stylu „nasza czekolada osłodzi wam życie” bądź też słynne hasła Coca-coli mówiące o szczęściu i radości, „ 125 lat radości życia”, „zawsze  Coca-cola” czy „ Coca-cola to uczucie życia” itp. Przykłady można by mnożyć niemalże w nieskończoność. Red Bull z kolei namawia nas do przekraczania granic, do tworzenia rzeczywistości pełnej ENERGII, do poczucia się wolnym…

Uzależnienie od cukru, podobnie jak uzależnienie od narkotyków, alkoholu czy papierosów, niesie z sobą bardzo poważne konsekwencje zdrowotne. Kluczem tu jest dawka. Wiadomo; im więcej cukru spożywamy tym gorzej. Zmiana naszej diety w ciągu ostatnich 20-30 lat już zaczyna zbierać straszne żniwo. Pozbywamy się błonnika wprowadzając żywność przetworzoną oraz tzw. „fast-foody” co z kolei powoduje lawinową reakcje w naszym organizmie. Tyjemy nie z powodu spożywanego tłuszczu, jak się nam to wmawia od wielu lat. Tyjemy od zwiększonej ilości spożywanych węglowodanów i cukrów! Z dużej ilości węglowodanów wątroba produkuje duże ilości glukozy. Wiadomo, że glukoza jest nam bardzo potrzebna do tworzenia zasobów energii. Ale już jej nadmiar staje się bardzo problematyczny. Tyjemy, ponieważ pijemy ogromne ilości soków owocowych; czystej fruktozy! Do tego bombarduje się nas laboratoryjnie produkowaną fruktozą, która jest dodawana praktycznie do wszystkiego także w formie syropu glokozowo – fruktozowego. Dlaczego? Ponieważ jest około trzy razy tańsza od „cukru stołowego” i mniej więcej tyle samo razy słodsza! Dla firm spożywczych czysty zysk!

O co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi? Chyba znowu o pieniądze. Dla koncernów spożywczych, uzależnienie konsumentów od cukru jest niezwykle korzystne; zyskują stałych, kompletnie nieświadomych konsekwencji klientów. Im więcej słodkich rzeczy spożywamy tym więcej na nie mamy ochotę. Wiele osób pochłania ogromne ilości słodyczy podczas stresu. Miliony piją napoje energetyczne, co jest dramatyczne w skutkach dla ich zdrowia. Cukier bowiem wchodzi w reakcję z kofeiną, co z kolei powoduje blokownie przyjmowania płynów w organizmie, w wyniku czego gęstnieje nam krew i mamy początki problemów z krążeniem.

Osoby chore na cukrzycę to świetny biznes dla koncernów farmaceutycznych. Sprzedaż insuliny to potężny obrót liczony w miliardach dolarów. Ponad to cukrzyca najczęściej prowadzi do szeregu innych schorzeń jak zawał serca, udar, choroby nowotworowe, depresje czy niewydolność wątroby lub nerek, nadciśnienie czy hiperlipidemię. W Europie tylko, wypisuje się około 100 milionów recept w ciągu pół roku!

Na całym świecie wśród lekarzy mówi się już o epidemii nadwagi wśród 6-cio miesięcznych dzieci! Noworodki rodzą się o około 200g cięższe niż jeszcze 10-15 lat temu. Problem nadwagi dosięga statystycznie co 3-4 osobę. Do tego dochodzą towarzyszące temu schorzenia. Daliśmy się przekonać, że tłuszcz jest winny otyłości i zgodnie z wytycznymi zanotowano zmniejszenie konsumpcji o około 30%. Jednocześnie drastycznie zwiększyła się ilość spożywanych słodkich napojów. Taka zamiana spowodowała, że powyżej wspomniane choroby dosłownie podwoiły. Niezrozumienie tematu powoduje, że nie umiemy zatrzymać lawiny otyłości i schorzeń nas dosięgających. Dlatego, że rozwiązania szukamy nie tam gdzie trzeba. Problem w tym, że koncernom spożywczym i farmaceutycznym wcale nie zależy na tym, żebyśmy to rozwiązanie znaleźli ponieważ dla nich im mniej wiemy tym łatwiej można nami manipulować; tym lepsze źródło zysków stanowimy.

 

Adam Przygoda

Dodaj komentarz

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.