SYLWESTER PEPEL – „TA WIEŻA BĘDZIE KIEDYŚ MOJA”. JAK POWIEDZIAŁ, TAK ZROBIŁ

SYLWESTER PEPEL - "TA WIEŻA BĘDZIE KIEDYŚ MOJA". JAK POWIEDZIAŁ, TAK ZROBIŁ

Nie tylko ziemie kryją cenne artefakty. Relikty przeszłości można także „wyłowić’ z wody. O swoim niecodziennym hobby opowie nam Sylwester Pepel – pasjonat z zamiłowaniem do „staroci”.

Ostróda News: – Opowiedz coś o początkach twojej przygody z czyszczeniem jezior. W jakich okolicznościach zrodził się ten pomysł?

Sylwester Pepel: – Sama inicjatywa czyszczenia jezior zrodziła się 10 czerwca tego roku w Iławie. Spacerując nabrzeżem jeziora w centrum miasta w kierunku szkoły średniej, widziałem jak dwóch 12-latków wyciągnęło z wody na magnes dwa granaty kolbowe. Zgłosiłem ten fakt na policję, jednak po drugiej stronie słuchawki nie dostrzegłem większego zainteresowania tym faktem. Nie ukrywam, że trochę mnie to poruszyło, bowiem można się domyślać, jak dużym zagrożeniem dla życia i zdrowia ludzkiego są takie niewybuchy. Cała ta sytuacja sprawiła, iż wrzuciłem informację o zaistniałym zdarzeniu na jeden z portali społecznościach. Padło wiele sugestii, pomysłów…. I tak zrodził się pomysł, by wspólnie z innymi osobami, jako wolontariusze zacząć czyścić nabrzeża jezior.

– Czyli, pierwszą myślą było czyszczenie jezior z niebezpiecznych pozostałości historii?

– Tak, chcieliśmy zapobiec podobnych zdarzeniom, gdy nastolatkowie bez opieki posiadają  w swoich dłoniach niewybuchy. To mogło się źle skończyć. Nasz pomysł polegał na znajdywaniu, sprzątnięciu i przekazaniu znalezisk odpowiednim służbom – saperom. Akcja ma również na celu uświadomienie i podniesienie wiedzy „wyławiaczy” na temat niebezpieczeństw i zagrożeń, jakie mogą wyniknąć podczas oczyszczania przedmiotów.

– Kiedy miało miejsce pierwsze czyszczenie jeziora?

– Pierwsza akcja odbyła się 24 czerwca 2017 roku w Iławie. Razem z ochotnikami wyciągnęliśmy kilka pocisków moździerzowych. Prawdę mówiąc, zrobiliśmy małe show w mieście, ponieważ na miejsce przyjechało kilku płetwonurków i saperów. Po pięciu godzinach ich pracy nie znaleźli nic. Nasze znaleziska były znacznie większe. Od tego zaczęła się tak naprawdę moja przygoda z magnesem. Podsumowanie tego wydarzenia wrzuciłem na nasz profil „Kolejowa wieża ciśnień w Ostródzie”. W ten sposób więcej osób dowiedziało się o akcji sprzątania jezior, a co za tym idzie – więcej wolontariuszy jest już w naszym kręgu.

– Co wpłynęło na podjęcie decyzji organizowania „Akcji Magnes”  w Ostródzie?

– W Iławie było trochę ciężko. Mówiono nam, że akurat trwa sezon, że stwarzamy zagrożenie osób trzecich itp. Wyszliśmy zatem z propozycją do Ostródy. Pan Czesław Najmowicz popiera nasze akcje, więc czemu nie? Mamy pole do popisu i tu teraz możemy się wykazać.

Jak wspominasz pierwszą akcję w Ostródzie?

– Nasza przygoda w Ostródzie rozpoczęła się 15 sierpnia.

– Ile osób średnio uczestniczy w oczyszczaniu?

– To zależy…. Czasem jest to mniej niż 10 osób, czasem ponad 20. Przychodzą osoby młode jak i rodziny z dziećmi. To świetny czas na wspólne spędzie czasu wolnego. Niektóre z osób posiadają własne magnesy, niektóre nie. Po wcześniejszych zapisach jesteśmy w stanie przewidzieć ilość chętnych i przygotować odpowiednią ilość magnesów. Każdy uczestnik jest informowany o sposobie zachowania, gdy wyciągnie potencjalny niewybuch – tak, że cała akcja jest prowadzona w sposób bezpieczny. Inne znalezione rzeczy też muszą być w odpowiedni sposób zabezpieczone przez zniszczeniem (utlenianie się metali). Zdarza się także, że przychodzą osoby starsze. Zaczepiają nas i rozmawiają na temat tych artefaktów przeszłości, wspominają i opowiadają swoje życiowe historie.

– Sporo akcji czyszczenia jezior masz na koncie prawda?

– Tak, trochę ich było. W samej Ostródzie 4, zaś w Iławie około 6.

– Najciekawsze znalezisko to…?

– Każde znalezisko jest wyjątkowe, bo ciekawi nas to, skąd się to wzięło w wodzie. Z tych najciekawszych można wymienić na przykład motor DKW z 1920 roku, platformę o wymiarach 2 x 6 metra (ważyła 400 kilo), wielkie metalowe huśtawki, zabytkowy sztylet zachowany w idealnym stanie, żelazka z duszą,  talerz porcelanowy (pomiędzy talerz a magnes przyczepił się metal), iławskie piwo butelkowe (pełne) czy motor z 1920 roku. Na ostatniej akcji dość ciekawym było wyłowienie w ciągu kilku godzin aż 22 śmietników z lat 50’tych, 60’tych i 70’tych.

Umiałbyś oszacować kilogramy wyłowionych śmieci?

– Pewnego razu  z przyjacielem w ciągu jednego dnia wyciągnęliśmy 1700 kg…. Ciężko jest określić to dokładnie. Bywają i akcje, gdzie wyławiamy tylko 100 kg.

– Jak to wygląda prawnie? Czy musisz wszystko przekazywać?

– My jako stowarzyszenie i muzeum, które będziemy otwierać w wieży ciśnień, mamy możliwość posiadania niektórych przedmiotów. Członkowie stowarzyszenia (są również członkami kół strzeleckich) mają pozwolenie na broń, więc niektóre eksponaty zostają na naszym koncie. Potem oczywiście zostaną przekazane na rzecz stowarzyszenia. Zazwyczaj wszystkie znaleziska są zdawane.

– Kolejny nietuzinkowy pomysł to kupno wieży ciśnień w Ostródzie…

– W wieku 16 lat przyjeżdżałem do Ostródy na praktyki. Zawsze, gdy odjeżdżaliśmy pociągiem to mówiłem do kolegów „Zobaczycie, ta wieża będzie kiedyś moja”. Wtedy się ze mnie śmiano. Dziś jest już inaczej. „Przestań marzyć, zacznij spełniać marzenia” – te słowa do dziś dnia mi towarzyszą i staram się żyć według tej zasady. Przez wiele lat obserwowałem jak wieża niszczeje. W końcu nadszedł ten czas, w którym mogłem sobie pozwolić na jej kupno. Siedem lat ubiegałem się o tą wieżę. Po długich bojach i walkach, na drugim przetargu udało mi się ją nabyć. Dokładnie stało się to 29 października 2015 roku.

– W jakim stanie była wieża, gdy ją kupiłeś?

– Budynek był zniszczony. Przez lata nie dbano o jego stan techniczny. Często spały tu osoby bezdomne. Zdarzały się także akty wandalizmu. To, co można było zniszczyć – zostało zniszczone. Wieża ma 4 kondygnacje. Na samej górze jest zbiornik wodny w stanie idealnym,  który ma 25,5 metra na 4,75 metra głębokości. Warto wspomnieć, iż wszyscy twierdzą, że wieża przy ulicy 11-go Listopada powstała w 1911 roku. To byłoby prawdą, gdybyśmy mieli na myśli tą obok taborów kolejowych przy drodze do Iławy. Ona jest młodszą siostrą tej, która stoi przy dworcu PKP (powstała w 1870 roku). Pierwszy pociąg przybył do Ostródy w 1872 roku i wieża już wtedy istniała (co potwierdzają historyczne zdjęcia). I tu mam ogromną prośbę do czytelników o podesłanie jakichkolwiek informacji, zdjęć, materiałów na temat tej wieży. Ułatwiłoby to ułożenie jej kompletnej historii.

– A jak wieża wygląda teraz?

– Wieża na początku była zasypana śmieciami, rosły w niej rośliny, krzaki, było sporo śmieci po bezdomnych. Wszystko zostało przez nas sprzątnięte. Jak się okazało podczas sprzątania, natrafiliśmy na ciekawe „znalezisko”. Według naszych wstępnych przypuszczeń, w wieży jest wejście do podziemnego tunelu. Zaobserwować można nawet pozamurowywane ścianki przez Niemców  w 1945 roku. Tunel prowadzi pod torami.

– Chcesz powiedzieć, że pod torami jest tunel, o którym nikt nie wiedział?

– Tak, zaczyna się w wieży a kończy po drugiej stronie torów. Gdy zdobędziemy środki, będziemy zabezpieczać teren i prowadzić prace porządkowe. Jest to na tyle ciekawe, że jest to dodatkowa kondygnacja budynku.

– Bardzo ciekawe…

– Dokładnie, gdy sprzątaliśmy jeszcze nie wiedzieliśmy, że spotka nas taka spora niespodzianka. Podczas prac porządkowych natknęliśmy się na sklepienie, takie jakie są w domach. Cegły, z których wykonana jest wieża różniły się od tych drugich. Przekłuliśmy jedną z nich i zajrzeliśmy do środka. Po chwili poczuliśmy ogromny fetor, że aż zakręciło mi się w głowie. Szybko  stamtąd wyszliśmy. Dopiero po miesiącu postanowiliśmy zajrzeć tam ponownie. Rozebraliśmy cegły i naszym oczom ukazał się tunel. Był i nadal jest zasypany. Zauważyliśmy rurę wychodzącą z tunelu. Wrzuciliśmy tam flarę dymną no i zobaczyliśmy, gdzie wyszedł dym. Była to druga strona dworca.

– Czy podczas sprzątania wieży natrafiliście na jakieś ciekawe znalezisko?

– W wieży i jej okolicach znaleźliśmy srebrne monety, karabin, porcelanę, butelki.

– Jakie macie plany na przyszłość związane z waszym hobby?

– Na chwilę obecną mamy zaproszenie do Gdańska. Tamtejsze władze chcą, żebyśmy zrobili taką akcję promocyjnie i u nich.  Miasto Cieszyn także nas zaprasza. Oferują pokrycie wszelkich kosztów dojazdu a także noclegu z wyżywieniem (bo jest to na drugim końcu Polski). Ostatnio zainteresowały się nami nawet władze Elbląga. Jeśli chodzi o wieżę, to chcemy stworzyć jej muzeum, które będzie składać się z rzeczy wyłowionych z jezior. Chcemy, by to miejsce było dostępne dla wszystkich.

– Trzymam kciuki za owocne łowy i dziękuję za rozmowę.

– Dziękuję.

 

Rozmawiała: B.Horodyłowska

Foto: archiwum prywatne

3 komentarze

Przestańcie już z tym Pepelem!! Lansuje się jak tylko może w naszej Ostródzie, dlatego że w swojej Iławie tylu przekrętów narobił że nikt z nim gadać nie chce!

Dz. U. 2002 Nr 117 poz. 1007
ustawa
z dnia 21 czerwca 2002 r. o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego

(…)

Art. 3.
14) oczyszczaniu terenów – należy przez to rozumieć działalność gospodarczą obejmującą poszukiwanie materiałów wybuchowych, wydobycie, zabezpieczenie, zniszczenie albo unieszkodliwienie znalezionych materiałów wybuchowych na lądzie lub wodach śródlądowych, lub obszarach morskich;
(…)
Art. 9. 1. Nabywanie, przechowywanie, używanie materiałów wybuchowych
przeznaczonych do użytku cywilnego lub wytwarzanie materiałów wybuchowych
metodą in situ wymaga uzyskania pozwolenia na nabywanie, przechowywanie,
używanie materiałów wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego lub
wytwarzanie materiałów wybuchowych metodą in situ, zwanego dalej
„pozwoleniem”.
(…)
Art.11.Art. 11. 1. Pozwolenia udziela się:
1) przedsiębiorcy będącemu osobą fizyczną, który:
a) posiada co najmniej wykształcenie średnie lub średnie branżowe,
b) ma pełną zdolność do czynności prawnych,
c) nie wykazuje zaburzeń psychicznych, o których mowa w ustawie z dnia
19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 2016 r.
poz. 546, 960 i 1245), oraz istotnych zaburzeń funkcjonowania
psychologicznego,
d) nie był skazany prawomocnym orzeczeniem za umyślne przestępstwo lub
umyślne przestępstwo skarbowe oraz nie toczy się przeciwko niemu
postępowanie w sprawie o takie przestępstwo lub wykroczenie,
[e) nie jest wpisany do rejestru dłużników niewypłacalnych, prowadzonego
przez Krajowy Rejestr Sądowy,]

f) udokumentował możliwość spełnienia warunków technicznych
i organizacyjnych, o których mowa w art. 18 ust. 1 pkt 4, poprzez
dołączenie opinii, o której mowa w art. 12,

Kodeks Karny
Rozdział XX Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu

Art. 171. § 1. Kto, bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom, wyrabia, przetwarza, gromadzi, posiada, posługuje się lub handluje substancją lub przyrządem wybuchowym, materiałem radioaktywnym, urządzeniem emitującym promienie jonizujące lub innym przedmiotem lub substancją, która może sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi dopuszcza do popełnienia czynu określonego w § 1.

§ 3. Tej samej karze podlega, kto przedmioty określone w § 1 odstępuje osobie nieuprawnionej.

Dodaj komentarz

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.