POGROM I DOBRY PROGNOSTYK. SOKÓŁ – TUR 6:1

Sokół Ostróda odpowiedział najlepiej jak tylko mógł na ostatnie nie najlepsze wyniki. Nasi zawodnicy zdeklasowali przyjezdnych  z BIelska Podlaskiego.

Sokół na przestrzeni całego spotkanie był zdecydowanie lepszym zespołem. Powróciła werwa, nieprzewidywalność w ataku i skuteczny pressing. Te 3 czynniki były kluczowe do odniesienia tak zacnego zwycięstwa.

W porównaniu do poprzedniego spotkania nowy szkoleniowiec Sokoła dokonał w wyjściowej jedenastce kilku zmian. W bramce stanął Kamil Kotkowski, na prawej pomocy zagrał Patryk Rosoliński, a duet napastników tworzyli Arkadiuszowie: Ciach i Gajewski.

Początek meczu to sporo niedokładności w poczynaniach obu drużyn. Duża nerwowość w grze była skutkiem tego, że ”Trójkolorowi” nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką gości. Dopiero po upływie kwadransa w zasadzie pierwsza składna okazja została zamieniona na bramkę. Adrian Korzeniewski podał do Patryka Rosolińskiego, ten zdecydował się na strzał z 12 metrów, po którym piłka odbiła się od nogi Tomasza Porębskiego i wpadła do siatki. Ostródzianie starali się pójść za ciosem i 3 minuty później podwyższyli swoje prowadzenie. Łukasz Buczkowski z rzutu rożnego dośrodkował wprost na głowę Adriana Pluty, który z 3 metrów pokonał Patryka Siduna. W 26 minucie świetny strzał zza pola karnego Daniela Mlonka, który z problemami sparował bramkarz gości. 5 minut później było już 3:0 dla Sokoła. Długa piłka zza obrońców zagrana przez Adriana Plutę trafia do Arkadiusza Ciacha, ten w styuacji sam na sam trafia wprost w bramkarza, który jednak przy dobitce Arkadiusza Gajewskiego po raz 3 musiał skapitulować. Sokół jeszcze w pierwszej połowie mógł podwyższyć swoje prowadzenie , ale po kombinacyjnej akcji strzał Daniela Mlonka z 13 metrów został zablokowany, a po dośrokowaniu Adriana Korzeniewskiego na minimalnym spalonym był Arkadiusz Gajewski. O przewadze Sokoła w pierowszej połowie niech świadczy fakt, że jedyne zagrożenie w tej części spotkania goście stworzyli sobie w 40 minucie, ale strzał zza pola karnego Patryka Niemczynowicza pewnie obronił Kamil Kotkowski.

Sokół źle rozpoczął drugą część spotkania, kiedy po stracie Romana Mykytyna z kontrą ruszyli goście i Dawid Ostaszewski w sytuacji sam na sam zdobył bramkę na 3-1. O sporym szczęściu może mówić Arkadiusz Ciach, kiedy po gwizdku arbitra odepchnął jednego z bielszczan i został ukarany za to przewinienie tylko żółtą kartką. W 55 minucie Sokół podwyższył swoje prowadzenie. Świetna dwójkowa akcja Rosoliński-Gajewski i ten drugi strzałem z pierwszej piłki trafił do siatki. Po tym golu w grze ostródzian widać było lekkie rozluźnienie i goście zaczęli sobie stwarzać groźne sytuacje, jednak dwukrotnie świetnymi interwencjami popisał się Kamil Kotkowski. Bliski zdobycia przepięknej bramki z 30 metrów był Roman Mykytyn, jednak piłka otarła się o poprzeczkę. W 68 minucie za Arkadiusza Ciacha wszedł Kamil Zalewski i już po 2 minutach pobytu na boisku wpisał się na listę strzelców. Otrzymał świetne prostopadłe podanie od Daniela Mlonka i w sytuacji sam na sam pokonał Patryka Siduna. 10 minut później z rzutu wolnego dośrodkował Łukasz Buczkowski i ponownie Kamil Zalewski strzałem z głowy ustalił wynik spotkania.

Sokół Ostróda – Tur Bielsk Podlaski 6:1 (3:0)
Bramki: Patryk Rosoliński 17, Adrian Pluta 19, Arkadiusz Gajewski 32, 55, Kamil Zalewski 70, 80 – Dawid Ostaszewski 51

Sokół: Kotkowski – Korzeniewski, Pluta, Bieńkowski, Buczkowski – Mlonek (85’ Wojciechowski), Mykytyn, Otręba (79’ Paczkowski), Rosoliński (81’ Roszkiewicz)– Ciach (68’ Zalewski), Gajewski.

relacja pochodzi z serwisu sokolostroda.com

 

Dodaj komentarz

*