Sobotnie popołudnie w Zwierzewie przyniosło duże emocje. W dziesiątej kolejce ligi okręgowej Kormoran Zwierzewo podjął u siebie Płomień Turznicę, a debiut na ławce trenerskiej Kormorana zaliczył Andrzej Burchart.
Pierwsza połowa meczu była wyrównana. Obie drużyny stwarzały podobną ilość sytuacji, jednak żadna z nich nie zakończyła się bramką. Dopiero w drugiej części spotkania tempo gry wyraźnie wzrosło. Już w 49. minucie piłka trafiła do bramki po niepewnej interwencji bramkarza Turznicy. Strzał zza pola karnego odbił golkiper, jednak Gadomski był na miejscu i skutecznie dobił, dając Kormoranowi prowadzenie 1:0.
Przez kolejne 15 minut dominowali piłkarze z Turznicy, usilnie dążąc do wyrównania. Kormoran, grając bardziej defensywnie, czekał cierpliwie na kontrataki. Ta taktyka przynosiła efekty, a w 65. minucie na boisko wszedł sam trener Andrzej Burchart, aby wzmocnić środek pola.
Drużyna ze Zwierzewa skutecznie się broniła, a w końcówce meczu przypieczętowała zwycięstwo. W 86. minucie Wojtek Gadomski zdobył swoją drugą bramkę, po dobitce swojego wcześniejszego strzału, ustalając wynik na 2:0.
Kormoran wreszcie przełamał się po serii nieudanych spotkań, odnosząc upragnione zwycięstwo. Turznica, mimo ambitnej gry, musiała uznać wyższość gospodarzy. Warto też dodać, że spotkanie oglądało z wysokości trybun i okolic boiska kilkaset kibiców.
Skład Kormorana:
Gawrylczyk, Siechodnik, Wasiak, Wasilewicz, Kiński, Kalwiński, Lipiński, Sokołowski, Janczarek, Dąbrowski, Gadomski