W ramach zbliżenia się do pacjentów ostródzki szpital raz na jakiś czas publikuje zdjęcia z operacji, przypomina, jakie zabiegi są wykonywane w placówce. Dlatego też mamy okazję zobaczyć pracę zespołu przy artroskopii kolana.
Dziś placówka prezentuje relację z sali operacyjnej, gdzie wykonano zabiegi artroskopii kolan – nowoczesnej, małoinwazyjnej metody leczenia urazów i schorzeń stawu kolanowego. To procedura, w której przez niewielkie nacięcia wprowadza się do stawu specjalną kamerę (artroskop) i narzędzia chirurgiczne, co pozwala lekarzom precyzyjnie obejrzeć i naprawić uszkodzone struktury – takie jak łąkotki, chrząstki czy więzadła. Dzięki temu pacjenci szybciej wracają do sprawności, a sam zabieg wiąże się z mniejszym bólem i krótszą rekonwalescencją niż klasyczna operacja.
Sukces każdego takiego zabiegu to efekt współpracy interdyscyplinarnego zespołu. Nad przebiegiem operacji czuwali:
-
chirurdzy: lekarze Łukasz Adamczyk i Dariusz Cetnarowicz, odpowiedzialni za wykonanie zabiegów artroskopowych,
-
anestezjologia: dr Mirosława Obałek, lekarz anestezjolog, wspierana przez Kamila Przechodzkiego, pielęgniarza anestezjologii,
-
instrumentariuszki: Marzenna Mazik i Anna Rolka, dbające o sterylność i przygotowanie zestawów narzędzi.













Szkoda tylko, że w połowie lat 70. nie było czegoś takiego. Jako były piłkarz Sokoła Ostróda, doznałem podczas meczu ciężkiej kontuzji kolana. Obrońca przeciwnej drużyny wjechał mi ślizgiem w bok prawej nogi na wysokości kolana i dosłownie włamał mi nogę do wewnątrz. Poszło mi tam wszystko w kolanie. I koniec kariery piłkarskiej! Miałem 20 lat!!! Jeszcze dziś, po latach, chce mi się płakać, że przez ówczesnych lekarzy musiałem zakończyć piłkarską karierę w tak młodym wieku! Tacy byli z nich fachowcy, że całe ich leczenie polegało na włożeniu nogi w gips od kostki po pachwinę! Takie to było ich leczenie. Wiele punkcji, artroskopii i częsty gips. A zero operacji! Tylko ona mogła mi uratowaćkolano! Kiedyś pojechałem do lekarza na zdjęcie gipsu, a wróciłem z nowo założonym gipsem! :-) Innym razem w jednym roku miałem trzy artroskopie. Przez te wszystkie lata nieźle się wycierpiałem. W 2014 roku, po trzech (3) latach czekania w kolejce na operację, została mi wstawiona tytanowa endoproteza stawu kolanowego! Zrobili to lekarze w Miejskim Szpitalu w Olsztynie! – „Sport to zdrowie!”. – Hura! :-)
Gdzie jest mój komentarz?
Szkoda tylko, że w połowie lat 70. nie było czegoś takiego. Jako były piłkarz Sokoła Ostróda, doznałem podczas meczu ciężkiej kontuzji kolana. Obrońca przeciwnej drużyny wjechał mi ślizgiem w bok prawej nogi na wysokości kolana i dosłownie włamał mi nogę do wewnątrz. Poszło mi tam wszystko w kolanie. I koniec kariery piłkarskiej! Miałem 20 lat!!! Jeszcze dziś, po latach, chce mi się płakać, że przez ówczesnych lekarzy musiałem zakończyć piłkarską karierę w tak młodym wieku! Tacy byli z nich fachowcy, że całe ich leczenie polegało na włożeniu nogi w gips od kostki po pachwinę! Takie to było ich leczenie. Wiele punkcji, artroskopii i częsty gips. A zero operacji! Tylko ona mogła mi uratować kolano! Kiedyś pojechałem do lekarza na zdjęcie gipsu, a wróciłem z nowo założonym gipsem! :-) Innym razem w jednym roku miałem trzy artroskopie. Przez te wszystkie lata nieźle się wycierpiałem. W 2014 roku, po trzech (3) latach czekania w kolejce na operację, została mi wstawiona tytanowa endoproteza stawu kolanowego! Zrobili to lekarze w Miejskim Szpitalu w Olsztynie! – „Sport to zdrowie!”. – Hura! :-) Dodaję trzeci raz!!
Czy robiom.antrostoie kolan prywatnie czy NFZ
Jak uczysz się czy pracujesz, to leczenie na NFZ. Jeżeli nie jesteś ubezpieczony, to płacisz za leczenie.