Miło patrzeć, jak muzycy z Ostródy coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na ogólnopolskiej scenie. Zespół Sztof wystąpił w KATO Blues FACES w Katowicach – miejscu doskonale znanym miłośnikom bluesa. To właśnie tutaj bije jedno z muzycznych serc Katowic, miasta od dziesięcioleci kojarzonego z tą muzyką.
Nie jest to zresztą zwykły klub. Na jego scenie występowali między innymi Józef Skrzek, Leszek Winder, Maciej Lipina, Jan Gałach czy Grzegorz Kapołka. KATO Blues FACES kontynuuje bogate bluesowe tradycje Katowic, miasta będącego kolebką zespołu Dżem i gospodarza legendarnego festiwalu Rawa Blues. Tym bardziej cieszy, że w takim miejscu bardzo dobrze zaprezentował się zespół z Ostródy.
Koncert odbył się na specjalnie przygotowanej letniej scenie ustawionej w klubowym ogródku. Co ciekawe, znajdowała się ona częściowo na deptaku przy ulicy Staromiejskiej, dzięki czemu muzyka docierała również do przechodniów. Wielu z nich zatrzymywało się choć na chwilę, by posłuchać ostródzkiego zespołu, a niektórzy zostawali na dłużej, świetnie bawiąc się przy kolejnych utworach.
Przed sceną przygotowano także leżaki dla publiczności. Panowała swobodna, wakacyjna atmosfera, a koncert przyciągał zarówno stałych bywalców klubu, jak i osoby spacerujące katowicką Staromiejską.
Droga do Katowic nie należała do łatwych. Muzycy ruszyli z Mazur już o siódmej rano, jednak po drodze doszło do poważnej awarii samochodu. Choć przez moment wydawało się, że koncert może nie dojść do skutku, zespół zdobył auto zastępcze i ostatecznie dotarł na miejsce. Gospodarze klubu przyznali później, że warto było poczekać na ostródzką formację.
Nie ukrywamy, że takie informacje cieszą. Od lat obserwujemy rozwój Sztofu i z satysfakcją patrzymy, jak zespół z Ostródy coraz śmielej radzi sobie na koncertowych scenach w całej Polsce. Takie występy pokazują, że dobra muzyka z naszego miasta potrafi trafić do publiczności również setki kilometrów od domu.
Na filmach udostępnionych na fanpage’u zespołu widać jeszcze jedną bardzo ważną rzecz – świetnie bawiącą się publiczność. Ludzie chętnie zatrzymywali się przy scenie, kiwali głowami w rytm muzyki, a wielu z nich zostawało do końca koncertu. To chyba najlepszy dowód na to, że Sztof potrafi porwać słuchaczy nie tylko na Mazurach. Zresztą zobaczcie sami – poniżej znajdziecie link do nagrań.
Foto: KATO Blues FACES












