HOŁD DLA OFIAR UKRAIŃSKIEJ ZBRODNI – NAJOKRUTNIEJSZEJ W DZIEJACH EUROPY

Mija 81 lat od kulminacji okrutnego ludobójstwa, dokonanego przez ludność ukraińską oraz nazistowskie bojówki UPA i OUN-B na Polakach i innych narodach. Była to prawdopodobnie najokrutniejsza zbrodnia w dziejach Europy. 10 lipca przypada rocznica oddania hołdu brutalnie pomordowanym.

Ta tragedia rozegrała się głównie na terenie Małopolski Wschodniej i dawnego województwa wołyńskiego, należących do II Rzeczypospolitej Polskiej, które zamieszkiwała ludność o różnym pochodzeniu etnicznym – większość stanowili jednak Polacy i Ukraińcy.

Jest rok 1941, trwa II Wojna Światowa. Na m.in podbitym terytorium Polski Niemcy szkolą własną ukraińską agenturę, która miała trzymać w ryzach zajęte tereny wschodnie i stanowić partyzantkę w kontrze do Związku Radzieckiego. Szkolone zasoby ludzkie absorbują nazistowskie i szowinistyczne doktryny. Potwory w postaciach Stepana Bandery i Romana Szuchewycza dostają zielone światło do organizowania bojówek i przeprowadzania czystek etnicznych, a wspomniane szowinistyczne doktryny zostają przekazywane ukraińskiej ludności cywilnej.

Alfred Rosenberg, jeden z najważniejszych reprezentantów niemieckiego nazizmu, był ideologiem i ministrem ds. wschodnich. W 1941 roku publicznie wyraził nadzieje związane z sojuszniczą Ukrainą:

„(…) kwestię żydowską w znacznej mierze uda się rozwiązać, pozostawiając miejscowej ludności wolną rękę na jakiś czas po zajęciu kraju”.

III Rzesza Niemiecka realizowała słowa Rosenberga, pozwalając Ukraińcom na pewną formę niezależności, by oszczędzać własne siły militarne. Skończyło się to masowymi, nieludzko brutalnymi mordami na wszystkich narodach zamieszkujących „ziemie wschodnie”. Ofiarami byli głównie Polacy i Żydzi, ale nie można zapominać o Węgrach, Rosjanach, Słowakach, Czechach i samych Ukraińcach, tych, którzy odważyli się pomóc i ratować rodziny będące w polu rażenia tego ludobójczego szaleństwa.

Jeden z pierwszych masowych mordów, który rozpędził ukraińską machinę śmierci, odbył się niedługo po zdobyciu przez Niemców Kijowa – kiedy jeszcze trwały walki na wschód od miasta, wymordowano ponad 33 tysiące Żydów w Babim Jarze. Niedługo później brutalne czystki etniczne pod koordynacją organizacji UPA i OUN-B rozeszły się po głównie polskich wsiach i miastach, które miały stać się „wolne” i „ukraińskie”.

Kulminacja nadeszła latem 1943 roku. Zaangażowana w ludobójstwo ukraińska ludność cywilna chwyciła za widły, pochodnie, siekiery i ruszyła mordować okrutnie, jak nigdy przedtem i nigdy potem – dopuszczając się najokrutniejszego ludobójstwa w dziejach Europy. Każdy, kto nie był Ukraińcem, ginął w strasznych męczarniach niezależnie od wieku – niemowlęta, kobiety, starcy pozbawiani byli życia za pomocą narzędzi rolniczych bądź trawieni byli płomieniami.

Wspomnienia ocalałych z tej masakry wskazują, że duża część ukraińskiej ludności utraciła swe człowieczeństwo – nabijali niemowlęta na widły, przybijali je główkami do drzew, gwałcili kobiety i obcinali im piersi. Istnieją publikacje, które na podstawie opisów ocalałych w pełni obrazują ukraińskie okrucieństwo – nie będziemy jednak tego przytaczać.

Szacuje się, że Ukraińcy zamordowali nawet do 120 tysięcy Polaków na Kresach Wschodnich. Ten masowy, rzeźniczy mord nigdy nie został właściwie rozliczony pomiędzy Państwami i zapewne już nie zostanie.

Organizatorzy tego nieludzkiego ludobójstwa to dziś ukraińscy bohaterowie, ich pomniki dumnie stoją w centrach miast, a ich nazwiska „zdobią” jednostki oświatowe. Zwłaszcza w obecnych okolicznościach, w obliczu konfliktu z Rosją – strona ukraińska nigdy nie potępi działań swoich „bohaterów”, ani nie pozwoli na właściwy pochówek pomordowanych Polaków. Nie w smak taki scenariusz byłby też Stanom Zjednoczonym, które cynicznie wojują z Rosją ukraińskimi rękoma. Przede wszystkim nie pali się do oddania sprawiedliwości ofiarom, o zgrozo – rząd III RP, któremu niezależnie od opcji politycznej w ogóle na tym nie zależy, ponieważ jest to sprawa polska. A jak wiemy, oni polskich spraw nie pilnują.

Oddać hołd i sprawiedliwość możemy natomiast My – poprzez zapalenie świeczki czy też modlitwę przy tablicy upamiętniającej w Ostródzie przy ul. Czarnieckiego.

Wielkie wydarzenie szykuje się na 14 lipca w miejscowości Domostawa (województwo podkarpackie). O godzinie 11:00 zostanie odsłonięty oficjalnie pomnik „Rzeź Wołyńska”, który stanie się największym monumentem traktującym o ukraińskim ludobójstwie w kraju. Jest to kawałek drogi, ale warto zebrać grupę „swoich” ludzi i pojechać tam, by być przy tej podniosłej chwili.

 

Dodaj komentarz

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.