INTERWENCJA Z CENTRALI W SPRAWIE WYCINKI TYSIĘCY DRZEW NA WARMII I MAZURACH

Plan usunięcia kilku tysięcy drzew rosnących przy drogach wojewódzkich na Warmii i Mazurach wywołał sporą dyskusję. Teraz sprawa dotarła na szczebel rządowy. Jak podało Radio Olsztyn, Donald Tusk miał zwrócił się o czasowe wstrzymanie prac.

Olsztyńska rozgłośnia piśmie od wojewody warmińsko-mazurskiego Radosława Króla skierowanego do marszałka województwa Marcina Kuchcińskiego. Z dokumentu wynika, że premier miał osobiście zwrócić się o podjęcie działań prowadzących do czasowego wstrzymania planowanej wycinki.

Skala przedsięwzięcia jest niemała. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie podaje, że w 2026 roku do usunięcia wytypowano 6675 drzew, czyli około 3,5 proc. wszystkich drzew pozostających w zasobach zarządcy. Najwięcej znajduje się na terenie Rejonu Dróg Wojewódzkich w Kętrzynie – 4213 sztuk.

To właśnie liczba drzew przewidzianych do wycięcia w tej części województwa miała zwrócić szczególną rządowej centrali. Według informacji Radia Olsztyn stanowią one około 63 proc. całego wykazu.

ZDW tłumaczy z kolei, że drzewa nie zostały wybrane przypadkowo. Według zarządcy do usunięcia kwalifikowane są drzewa chore, znajdujące się w złym stanie oraz takie, które mogą stwarzać zagrożenie dla użytkowników dróg. Drogowcy zwracają również uwagę, że wiele przydrożnych drzew jest coraz starszych, a ich stan z biegiem lat będzie się pogarszał.

Przeciwko wycince protestuje jednak część społeczników i osób zajmujących się ochroną przyrody. Obawiają się oni, że wraz z drzewami rzeczywiście niebezpiecznymi mogą zniknąć również charakterystyczne dla Warmii i Mazur aleje przydrożne, mające znaczenie krajobrazowe i przyrodnicze. Radio Olsztyn przytacza jednocześnie głosy mieszkańców popierających usuwanie drzew uznanych za niebezpieczne.

Co istotne, samo umieszczenie drzewa na liście nie oznacza jeszcze automatycznej zgody na jego usunięcie. Planowane wycinki wymagają uzgodnień m.in. z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.

W prawie administracyjnym nie ma czegoś takiego jak osobista prośba prezesa rady ministrów – chyba że mieliśmy w tym zakresie jakąś nowelizację? Grupa kilku osób podważą kompetencje pracowników Zarządów Dróg, RDOŚ i wszystkich gmin w całym województwie. Nikt się nie zna, tylko oni są fachowcami. Mówią o kumulacji wycinek, ale zapominają podać dokładnych statystyk. To zwykła manipulacja pod zasięgi. Przy drogach Wojewódzkich rośnie ponad 194000 drzew. W zamian za te wycięte 6800 drzew nasadzonych będzie ponad 10 000 nowych. Te działania nie mają nic wspólnego z ochroną przyrody a służą jedynie promowaniu wizerunku politycznego jednej z Pań oraz zasypywaniu dołków finansowych fundacji „Zielone Kujawy”, która poprzedni rok zamknęła znaczącą stratą. Żyję przy drodze, której dotyczy wycinka. Mam pełną świadomość, że obecny system prawny jest tak hermetyczny, że nie wierzę w to, żeby Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na wycinkę jakiegokolwiek dobrego drzewa – dodaje Łukasz Florian Dukiel, Stowarzyszenie „Pasłęk Great Again”.

Pełne stanowisko stowarzyszenia można przeczytać pod linkami:

Kliknij, aby uzyskać dostęp PISMO-KPRM.pdf

Kliknij, aby uzyskać dostęp Wnioski-i-stanowisko-w-sprawie-wycinki-drzew-na-warmii-i-mazurach-.pdf

Teraz do sprawy dochodzi jeszcze prośba o czasowe wstrzymanie prac. Na ten moment nie oznacza ona rezygnacji z całego planu wycinki, lecz może doprowadzić do ponownego przeanalizowania części drzew znajdujących się w wykazie.

Źródło informacji: Radio Olsztyn

Dodaj komentarz

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.