Drwęca jest dla wielu ostródzian codzienną towarzyszką życia. Przypomina nam, jak blisko natury mieszkamy. Obdarza pięknymi widokami, pozwala odpocząć od miejskiego zgiełku i sprawia, że nawet w granicach miasta możemy obcować z dziką przyrodą. Nic więc dziwnego, że gdy pojawiają się pytania o jej przyszłość i sposób ochrony, budzą one zainteresowanie mieszkańców. Temat ten postanowiło poruszyć ostródzkie stowarzyszenie Ekipa z Bagien, odnosząc się do najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego obszarów Natura 2000.
Punktem wyjścia do dyskusji stał się niedawno opublikowany raport NIK dotyczący funkcjonowania systemu Natura 2000 w Polsce. Jak podkreślają społecznicy, wnioski płynące z dokumentu są bardzo krytyczne.
Wnioski są miażdżące: przez lata państwo nie potrafiło skutecznie zarządzać systemem ochrony przyrody. I bez znaczenia jest, która opcja polityczna akurat rządziła.
Najwyższa Izba Kontroli wskazała między innymi na wieloletnie opóźnienia w przygotowywaniu dokumentów ochronnych, brak planów ochrony dla części obszarów, niewystarczający monitoring ich stanu oraz działania podejmowane często dopiero pod presją instytucji unijnych.
W praktyce oznacza to, że ochrona przyrody nie zawsze przekłada się na rzeczywiste działania w terenie.
Samo narysowanie czerwonej granicy na mapie nie wystarczy. Potrzebny jest skuteczny nadzór, dokumenty ochronne i egzekwowanie prawa.
Widać to doskonale również na przykładzie naszej Drwęcy. Rzeka, która na co dzień przypomina nam, jak blisko natury żyjemy, sama nie zawsze może liczyć na należytą troskę. W niektórych miejscach można natknąć się na tworzone składowiska wszelakich rupieci małych i dużych, szczególnie w rejonie cmentarza komunalnego. Trudno też nie zauważyć, że część terenów objętych ochroną sprawia wrażenie pozostawionych samym sobie.
Dolina Drwęcy została objęta ochroną w ramach sieci Natura 2000 w 2004 roku, wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Ochroną objęto samą rzekę oraz jej dolinę, które są ważnym korytarzem ekologicznym i miejscem występowania wielu cennych gatunków roślin oraz zwierząt.
Kto odpowiada za ochronę takich terenów? Jak przypomina Ekipa z Bagien, obowiązek ten spoczywa przede wszystkim na instytucjach państwowych. Nadzór nad większością obszarów Natura 2000 sprawuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, system koordynuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a istotną rolę odgrywają także samorządy oraz organy wydające decyzje administracyjne związane z zagospodarowaniem przestrzennym. Swoje obowiązki mają również inwestorzy i właściciele gruntów.
Zdaniem społeczników właśnie tutaj znajduje się sedno problemu. Nawet najlepsze przepisy nie spełnią swojej roli, jeśli nie będą skutecznie egzekwowane.
Dlatego członkowie Ekipy z Bagien deklarują dalsze monitorowanie sytuacji w Dolinie Drwęcy i podejmowanie działań na rzecz jej dodatkowej ochrony.
Dlatego my się przyglądamy, zwracamy uwagę, pilnujemy tego terenu. I chcemy objąć dodatkową ochroną w postaci użytków ekologicznych. Prace trwają.
Widać to doskonale na przykładzie naszej Drwęcy i jej doliny. Na terenach objętych ochroną od lat funkcjonują miejsca, w których świadomie składowane są odpady. Mieszkańcy zwracają uwagę zwłaszcza na okolice cmentarza komunalnego. Trudno pogodzić taki obraz z ideą obszaru Natura 2000. Jak wskazuje Ekipa z Bagien, problemem jest nie tyle brak regulacji, co niewystarczające egzekwowanie istniejących przepisów wobec właścicieli gruntów znajdujących się na terenie objętym ochroną.
Dyskusja o przyszłości Doliny Drwęcy z pewnością jeszcze nie raz powróci. Pytanie pozostaje otwarte: czy ochrona przyrody ma istnieć głównie w dokumentach, czy też być widoczna w terenie?


