NIKT NIE ZGŁOSIŁ SIĘ DO ODŚNIEŻANIA OSTRÓDY. MIASTO BĘDZIE NEGOCJOWAĆ Z FIRMAMI

Ostróda ma problem z wyłonieniem wykonawcy, który zajmie się odśnieżaniem i zwalczaniem śliskości na miejskich drogach. W ogłoszonym przez Gminę Miejską Ostróda postępowaniu nie pojawiła się żadna oferta. O sytuacji burmistrz Rafał Dąbrowski mówił w „Rozmowach Samorządowych” na antenie Radia Olsztyn. Jak zapowiedział, miasto będzie teraz prowadziło rozmowy i negocjacje z potencjalnymi wykonawcami.

Sam przetarg był spory. Nie dotyczył wyłącznie najbliższej zimy, ale aż trzech kolejnych sezonów: 2026/2027, 2027/2028 oraz 2028/2029. Umowa miała obowiązywać od 1 listopada 2026 roku do 31 marca 2029 roku.

Szacunkowa wartość całego zamówienia wynosiła 2 614 252,77 zł netto, a wymagane wadium ustalono na 20 tys. zł. Termin składania ofert upłynął 25 września.

Zakres zadania obejmował nie tylko samo odśnieżanie, ale również zwalczanie śliskości zimowej na ulicach. W dokumentacji znalazły się wykazy dróg, mapa sieci ulic, specyfikacja techniczna oraz standardy odśnieżania, według których wykonawca miał prowadzić akcję zimową. Miasto określiło też wymagania sprzętowe. Potencjalny wykonawca miał dysponować m.in. pojazdami lub ciągnikami wyposażonymi w pługi i piaskarko-solarki, dodatkowymi ciągnikami z pługami, ładowarką oraz samochodem samowyładowczym służącym m.in. do wywozu śniegu i lodu.

Po doświadczeniach poprzedniej zimy można też zastanawiać się, czy potencjalni wykonawcy nie podchodzą dziś do takich kontraktów ostrożniej. Ostatni sezon pokazał, jak trudne bywa utrzymanie przejezdności całego miasta, gdy w krótkim czasie spada duża ilość śniegu. Przy intensywnej śnieżycy nawet duża liczba pojazdów nie jest w stanie pojawić się na wszystkich ulicach jednocześnie. Tymczasem oczekiwania mieszkańców są zrozumiałe – jeśli droga nie zostanie odśnieżona szybko, niemal natychmiast pojawia się krytyka. Dla firmy podejmującej się takiego zadania oznacza to więc nie tylko konieczność posiadania odpowiedniego sprzętu, ludzi i zapasów materiałów do zwalczania śliskości, ale również pracę pod ogromną presją czasu. Można więc przypuszczać, że po wymagającym poprzednim sezonie każdy potencjalny wykonawca dwa razy analizuje zarówno opłacalność kontraktu, jak i ryzyko z nim związane.

Na ten moment wiadomo jedynie, że miasto musi szukać innej drogi do zabezpieczenia zimowego utrzymania ulic.

W rozmowie z Radiem Olsztyn burmistrz poruszył również temat zimowego utrzymania dróg powiatowych znajdujących się w granicach Ostródy, które swoją drogą stanowią większość ciągów komunikacyjnych w mieście. Samorząd miejski planuje, jak w roku minionym przejąć to zadanie. Powiat Ostródzki zaplanował na 2026 rok 1,95 mln zł dotacji dla miasta na bieżące i zimowe utrzymanie dróg powiatowych oraz zieleni. Dla porównania rok wcześniej było to 1,8 mln zł.

Na razie najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi: kto wyjedzie na ostródzkie ulice, gdy spadnie pierwszy poważny śnieg? Pierwsze postępowanie zakończyło się bez ofert. Teraz miasto liczy na to, że wykonawcę uda się znaleźć w drodze negocjacji.

 

Dodaj komentarz

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.