Grupa mieszkańców Ostródy postanowiła uhonorować i pozostawić ślad w mieście po tragicznie zmarłym społeczniku i pośle Łukaszu Litewce. Zadbano o to, by jego nagła śmierć nie została zapomniana kilka dni po tym wydarzeniu. Pojawił się prosty pomysł – skoro trwałe są drzewa, to właśnie one mogą stać się symbolem pamięci. Na jego cześć posadzono drzewo w Ogrodzie Różanym.
Przy drzewie ustawiono tablicę upamiętniającą jego postać. Zanim jednak przystąpiono do sadzenia, kilka osób zabrało głos, w tym pomysłodawca inicjatywy sadzenia drzew, radny Kamil Krzyżanowski. Następnie chwycono za szpadle, wykopano dół i posadzono kasztanowca, który ma przypominać mieszkańcom Ostródy oraz turystom odwiedzającym Park Różany, kim był tragicznie zmarły społecznik.
Był osobą wyraźnie wyróżniającą się, a wręcz odmienną względem większości miernoty środowiska politycznego w Polsce. Choć pełnił funkcję posła, działał przede wszystkim na własną rękę – to właśnie to go napędzało, a mandat był raczej dodatkiem. Zorganizował wiele akcji i zbiórek pomocowych dla potrzebujących, chorych, a także dla zwierząt, wspierając schroniska i nagłaśniając problemy systemowe.
Śmierć Łukasza Litewki poruszyła można powiedzieć całą Polskę. Wielu ludzi nie wierzy, że wypadek, w którym zginął Łukasz Litewka, był przypadkiem. Uważają oni, że mógł zostać zlikwidowany właśnie dlatego, że pokazywał społeczeństwu, iż można żyć inaczej – można dawać radość innym i samemu się nią cieszyć. Jego działalność zwalczała złe emocje i godziła skłócone obozy społeczeństwa, jakie mamy dziś w kraju.
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej. Do tragedii doszło około godziny 13, gdy jechał na rowerze ulicą Kazimierzowską. Z przeciwnego kierunku nadjechał samochód osobowy, którego kierowca – według wstępnych ustaleń – mógł zasłabnąć lub zasnąć za kierownicą i zjechać na przeciwny pas ruchu, doprowadzając do zderzenia. Mimo podjętej reanimacji, Łukasza Litewki nie udało się uratować.












