SUM ZAMIAST OKONIA – CORAZ WIĘCEJ TYCH WĄSATYCH RYB W DRWĘCKIM

Wczoraj na Jeziorze Drwęckim pan Dariusz wybrał się rekreacyjnie na łódkę wraz z żoną, a przy okazji postanowił połowić okonie. Łowił na spinning, używając niewielkiej blaszki obrotowej. Nic nie zapowiadało, że zamiast okonka na końcu żyłki pojawi się ryba, której nigdy wcześniej nie złowił.

Branie nastąpiło w jednej z zatoczek bliżej Piławek. Początkowo wędkarz nie wiedział, z czym ma do czynienia.

Z początku nie wiedziałem, co to jest. Trzymał się mocno przy dnie. Dopiero po około 15 minutach zacząłem go zauważać. Walczył w mule i nie chciał odpuścić.

– relacjonuje pan Dariusz.

Hol trwał około 20 minut. Ostatecznie okazało się, że na kotwiczce znalazł się sum o długości około 120 centymetrów.

Pierwszy raz w życiu złapałem suma i mam wrażenie, że nieostatniego – koledzy wędkarze opowiadają, że ostatnio coraz częściej trafiają im się sumy.

– przyznaje wędkarz.

Zdaniem pana Dariusza w Jeziorze Drwęckim sumów jest obecnie więcej niż dawniej. Jak wspomina, około 15 lat temu do akwenu wpuszczano niewielkie, około 15-centymetrowe osobniki. Wychodzi na to, że przetrwały i powiększyły swoją populacje.

Sum budzi wśród części wędkarzy mieszane uczucia. Niektórzy uważają go za gatunek szkodliwy dla pierwotnej fauny jeziora, wskazując, że wyjada ikrę oraz mniejsze ryby. Inni z kolei uważają te ”wąsate” ryby za dobre okazy sportowe, nadające się do dłuższej walki.

Po krótkiej sesji zdjęciowej ryba wróciła do wody.

Dodaj komentarz

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.