WALCZĄ O SWÓJ UKOCHANY ”CYPEL”

Otrzymaliśmy list. Oliwia Burzyńska, mieszkanka Osiedla Plebiscytowego w Ostródzie, wyraziła swoje głębokie zaniepokojenie związane z planami budowy budynków mieszkalnych na terenach Lasów Taborskich. Opisuje w nim, działania podjęte przez mieszkańców osiedla, mające na celu ochronę tego unikalnego obszaru przyrodniczego.

Oaza spokoju, jak nazywany jest przez mieszkańców ”Cypel” na Osiedlu Plebiscytowym, stoi obecnie przed zagrożeniem odebrania mu wszelkich walorów. Teren ten, otoczony lasem i Jeziorem Pauzeńskim, stanowi dom dla licznych gatunków zwierząt, takich jak łosie, sarny, dziki, bobry, a także nietoperze i orły bieliki.

To miejsce jest nie tylko przestrzenią do spacerów, ale także azylem, gdzie odnajdujemy spokój i kontakt z naturą.

– pisze Burzyńska.

Zaskoczeniem dla mieszkańców okazała się informacja o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie wydania pozwolenia na budowę budynków mieszkalnych na terenie chronionych Lasów Taborskich. Pomimo braku informacji na temat podstaw prawnych tego działania, jak również braku konsultacji z lokalną społecznością, plany te zostały wdrożone.

W odpowiedzi na te działania, mieszkańcy Osiedla Plebiscytowego zorganizowali petycję oraz skierowali protesty do lokalnych władz.

Jesteśmy zszokowani – pierwotny plan zabudowy tego terenu z dnia 26 października 2005 roku zakładał zabudowę jednorodzinną.

– podkreśla Burzyńska.

Obawy mieszkańców nie tylko dotyczą ochrony przyrody i zwierząt, ale również kwestii infrastrukturalnych. Ulica Pauzeńska, prowadząca do ”Cypla”, jest już teraz w godzinach porannych narażona na zatłoczenie drogowe, co może być dodatkowo zaostrzone budową nowych bloków mieszkalnych. Brak infrastruktury drogowej oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci uczęszczających do pobliskiej szkoły to dodatkowe czynniki, które wzbudzają obawy mieszkańców.

Mimo trudności, lokalna społeczność nie poddaje się i podejmuje wszelkie możliwe działania w celu zachowania Lasów Taborskich w dotychczasowym stanie. Oprócz petycji i protestów, mieszkańcy złożyli także zaskarżenie uchwały z 2005 roku do sądu administracyjnego, dążąc do unieważnienia decyzji o zmianie planów zabudowy.

Wierzymy, że tylko poprzez wspólną mobilizację i zaangażowanie społeczności możemy osiągnąć pozytywne zmiany i zachować nasze dziedzictwo naturalne dla przyszłych pokoleń.

– podsumowuje Burzyńska.

Wychodzi na to, że znowu stajemy przed pytaniem: Czy lokalne władze będą lojalne wobec swoich wyborców? Argument przedstawiający unikalność i dziedzictwo ”Cypla”, jak najbardziej powinien zadziałać na urzędnicze głowy. Z drugiej jednak strony developer tę ziemię zakupił i o pozwolenie na budowę może się ubiegać. W chwili obecnej wiemy, że zabudowania na tym terenie mogą osiągać 13,5 metra wysokości, z drugiej strony mamy zagospodarowanie terenu, o którym wspomniała pani Burzyńska, w nim z kolei jest zapis o budowie domów jednorodzinnych. Prawdopodobnym jest, że developer znalazł jakieś „kruczki” w dokumentacji i dlatego ubiega się pozwolenie. Nie można też wykluczyć, że zagospodarowanie było w międzyczasie zmienione.

Pewnym natomiast jest, że kolejny raz przeżywamy scenariusz podobny prcedury budowy biogazowni w Lubajnach – lokalne władze nie podjęły szrokoskalowych konsultacji z mieszkańcami, ani nie zapowiedziały odpowiednio wcześnie postępowania.

Do sprawy wrócimy.

 

 

 

1 comments

Trzeba Było nie Głosować na debiliZielono Oddzielonych!!;czyli zielony Ład obowiązuje tylko pospółgawiedź ! A moźni Tego świata ” robią co chcą” – może ktoś w końcu Skończył by z Tym Draństwem W Garniturach za nasze Pieniądze! – „Odstrzelić” jednego dla przykładu? Chrońcie Tej waszej oazy w trosce o przyszłe pokolenia i Zwierzęta!! ” Pojedźcie Ostro z Kłamcami: weźcie Silnych Panów z Ukrainy albo Arabów i Oni Porządek Zrobią z tymi sprzedajnymi Ekopedalami z urzędu miasta i Deweloperem

Dodaj komentarz

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.