WSPOMNIENIE LUDOBÓJSTWA UKRAIŃSKIEGO NA POLAKACH WIERSZEM

Oddaliśmy hołd dla brutalnie pomordowanych Polaków z Kresów Wschodnich, dla wszystkich ofiar dokonanego przez ludność ukraińską masowego ludobójstwa – najokrutniejszej, najbardziej antyludzkiej zbrodni w historii współczesnej Europy.


Dalej spoczywają gdzieś w masowych mogiłach, na bezkresnych dzikich polach, gdzie kiedyś wsie stały. Bez zezwolenia na godny pochówek. Patrząc na te kości, świat zobaczyłby skalę okrucieństwa, która nie mieści się w ludzkich ramach.

Poniżej wiersz Ireny Białej z Rozbórza, kobiety będącej świadkiem ludobójstwa na ziemi wołyńskiej:

„PIEŚŃ O BANDEROWCACH”

Cała zgraja banderowców napada na wioski,
Aby palić i mordować nieszczęsny lud polski.
Na uboczu stały chatki, w zakątku cichutkim,
Troje dzieci, młoda matka chora przy malutkim.
Smutny los tej rodziny i żyje w rozpaczy,
Bo jej męża Niemcy wzięli – gdzie? Bóg wiedzieć raczy.
Banderowiec jakby wściekły bieży do pokoju,
Aby zemstę swą wykonać widłami od gnoju,
A w śmiertelnym strachu dziatwa pod łóżko się kryje,
A na łóżku biedna matka już prawie nie żyje.
Bluznął jej w twarz zimną wodą, by oprzytomniała,
Ażeby przed swoją śmiercią męczeństwa zaznała.
I wziął najmłodszą dziewczynkę, co trzy miała latka,
I powoli łamał członki, by widziała matka.
Musiała się patrzeć, a kiedy zemdlała,
To się znowu na jej głowę zimna woda lała.
Dziecię boleśnie jęczało w przedśmiertelnym skonie,
Drugi potwór wziął za widły i utopił w jej łonie.
Po ziemi się biedna tarza, wnętrzności się wleką,
Wtenczas prosić się odważa: dobij mnie, człowieku!
Lecz gdzie prośba takich łotrów do litości wzruszy,
Kiedy oni jak to bydło, co to nie ma duszy.
Zostawili męczennice w przedśmiertelnym strachu.
Będziemy mieć Ukrainę, jak wyrżniemy Lachów!!!
Pod łóżko się zaczołga, do kryjówki dziecięcej,
I tam, biedaczka, skonała, już nie cierpi więcej.
Myślała tak, biedna matka, że dzieci ocali,
Nie wiedziała, że jej chatka wraz z dziećmi się spali.
Chcieli w Polsce Ukrainy, by im Niemcy dali,
Teraz, gdy im wolno jechać, to do lasu zwiali.
Ale Pan Bóg na niebie dopomagać będzie
Przepędzimy banderowców na białe niedźwiedzie.

Dodaj komentarz

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.