Przy Wysokiej Bramie w Olsztynie trwają prace, które kończą pewien rozdział ciągnący się od kilkunastu lat. Chodzi o charakterystyczny dół przy wejściu na starówkę, w którym odkryto średniowieczne mury obronne.
Wykop powstał w 2012 roku, kiedy archeolodzy natrafili na pozostałości miejskich fortyfikacji, tzw. rondeli. Miejsce od początku miało potencjał, by stać się atrakcją turystyczną, jednak przez lata nie doczekało się konkretnej koncepcji zagospodarowania. Pojawiały się pomysły podświetlenia czy stworzenia stanowiska multimedialnego, ale finalnie skończyło się na stalowych barierkach, które miały jedynie zabezpieczać przechodniów.
Widok dziury tuż przed wejściem na starówkę przy Wysokiej Bramie stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych, choć trudno powiedzieć, by był to powód do dumy. Przez kilkanaście lat temat pozostawał nierozwiązany.
W ostatnich miesiącach sytuacja jednak się zmieniła. Władze Olsztyna zdecydowały o zasypaniu wykopu i uporządkowaniu całej przestrzeni przy Wysokiej Bramie. W miejscu dawnych murów powstanie skwer o charakterze rekreacyjnym.
Zakres inwestycji obejmuje wykonanie stropu nad zabytkiem – konstrukcja z betonowych belek ma zabezpieczyć rondelę. Na powierzchni pojawią się ceglane siedziska, nowy chodnik oraz oświetlenie. Zmieni się także teren między ulicami Staromiejską a Nowowiejskiego – obszar zostanie uporządkowany i wzbogacony o nowe nasadzenia.
Koszt prac oszacowano na około 2,8 miliona złotych.
Decyzja o zasypaniu murów przy Wysokiej Bramie kończy wieloletni okres niepewności. Choć konstrukcja została zabezpieczona i teoretycznie może zostać kiedyś odsłonięta, dziś wszystko wskazuje na to, że miejsce zyska przede wszystkim funkcję użytkową.





