Piątkowy, późny wieczór w Łukcie nie należał do spokojnych. Na niedługo przed północą rozbrzmiały syreny — zarówno w jednostkach OSP, jak i w straży pożarnej w Morągu. Alarm brzmiał krótko i jasno: płonie stodoła.
Piątkowy, późny wieczór w Łukcie nie należał do spokojnych. Na niedługo przed północą rozbrzmiały syreny — zarówno w jednostkach OSP, jak i w straży pożarnej w Morągu. Alarm brzmiał krótko i jasno: płonie stodoła.