Od jakiegoś czasu w sezonie letnim nad bulwarem można było zaopatrzyć się w wiele rękodzielniczych pamiątek, wypić świeżo wyciskany sok czy skosztować przekąsek.
Można rzec, że była to mini tradycja Ostródy. Podczas największych imprez odbywających się na molo i w amfitetarze, lokalni twórcy, rzemieślnicy, osoby prywatne mogły wystawić swoje stoiska. Wśród wystawców można było spotkać osoby szyjące, malujące, zielarzy i innych. Zakupić można było wiele, między innymi torebki, miody, herbaty, swojskie wyroby cukiernicze, watę cukrową i inne.
Podczas Ostróda Reggae Festival miało być podpobnie.
Zgłosiła do nas się osoba, która co roku na bulwarze wystawia się ze swoim dziełem.
„Ja, jak około 30 innych osób, dostaliśmy telefoniczną informację, że w tym roku burmistrz nie wyraził zgody na możliwość wystawienia swoich wyrobów. Powód? Nie wiemy. Teraz, gdy do Ostróda Reggae Festival zostało kilka dni taka informacja jest rażąca. Wielu rękodzielników całym rokiem tworzy produkty związane np z kolorami reggae, by podczas tak dużej imprezy, móc trochę zarobić.” – dodaje lokalna twórczyni.
Według rękodzielniczki, zakaz dotyczy całego sezonu turystycznego.
Wysłaliśmy zapytanie do Urzędu Miasta z prośbą o podanie argumentacji w sprawie tej decyzji.


No to przykro, że zapadają decyzje, które stawiają Ostródę blado w okresie turystycznym i nie tylko. Jestem za przywróceniem rękodzieła na bulwarze.
Zgadzam się z Małgorzatą
Ogłoszenia miejsc do najmu na festiwal są dostałam ofertę w poprzednim roku było to 800 a obecnie koszt to 3500.00 prywatna firma ma wyłączność zaś na dni Ostródy koszt 3 metrowego stoiska to 2400.00 po paranoja brak słów jak można do tego dopuścić opłata za domek za cały miesiąc mieści się w tej sumie