Na dzisiejszej sesji Rady Miasta wypłynęła informacja ważna, ale w sumie nie tak zaskakująca.
Okazało się, że wykonawca nie daje żadnych gwarancji na zakończenie remontu w satysfakcjonującym terminie, czego następstwem było rozwiązanie umowy.
Obecnie trwa procedura zabezpieczenia obiektu i przekazania go innemu wykonawcy
Postęp prac wygląda następująco:
-
- sanitarne – 80-90%
- technologiczne-90-95&
- instalacja elektryczna – na finiszu
- roboty budowlane – do 80%
Wykonawca nie wykonał wspomnianych wcześniej poprawek kwestii estetycznych. Postępy w żadnym stopniu nie są zadowalające. Wygląda to tak, jakby od miesiąca nic nie zostało zrobione.
W piątek będziemy wiedzieć więcej, wówczas nastąpi spotkanie z podwykonawcami. Jednak nie ma co się ”czarować”, teraz trzeba będzie wyłonić nowego wykonawcę i zaproponować mu dobre pieniądze, a to potrwa. Właśnie pożegnany wykonawca podjął się wykonać remont tanim kosztem. Może właśnie dlatego z remontu wyszła klapa?
Miasto nie zamierza na chwilę obecną wytaczać sprawy w sądzie wykonawcy.

