LATA WALKI NA MARNE. WRÓCIŁ KOSZMAR WRAZ Z BARIERKAMI. TAK MIASTO WSPIERA PRZEDSIĘBIORCÓW…

LATA WALKI NA MARNE. WRÓCIŁ KOSZMAR WRAZ Z BARIERKAMI. TAK MIASTO WSPIERA PRZEDSIĘBIORCÓW...

Historia Ryszarda Kopczyńskiego jest nam dobrze znana. Pamiętamy ile kosztowała go walka o usunięcie barierek, które umożliwiały wjazd pojazdów ciężarowych do jego firmy przy ul. Piastowskiej z ul. Grunwaldzkiej.

Pan Ryszard przez 6 lat walczył w sądzie o usunięcie barierek (których obecność notabene nie ma logicznego sensu, postawiono je po wybudowaniu osiedla). Walka kosztowała go bardzo wiele – przypłacił własnym zdrowiem (poważne kłopoty z sercem), uszczerbek spowodował stres. Teraz koszmar wraca. Wraca i u jego podstaw stoi ten sam, na siłę wysnuty argument – ”na wjeździe jest pas zieleni” . Chyba ktoś zapomniał, że samorząd po to istnieje, żeby wspomagać i ułatwiać życie mieszkańcom.

Przypominamy, że właściciel Auto-Centrum już raz wygrał sprawę o usunięcie barierek w Naczelnym Sądzie Administracyjnym w Warszawie w dniu 16 listopada 2014 r. Później pomyślnie rozstrzygnięto sprawę w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (wówczas przez ul. Grunwaldzką przechodziła krajowa ”szesnastka”).

Tak sprawę opisuje firma:

Kolejny raz zostaliśmy zamknięci, tym razem przez Miasto. Sprawa jest co najmniej dziwna i tłumaczona ciągle tym samym argumentem, że tu występuje pas zieleni. Na załączonym zdjęciu doskonale widać, że jest czynny 16 metrowy zjazd z kostki brukowej nie ma pasu zieleni ale za to są tablice informacyjne etc. Po co zostały wydane pieniądze żeby stworzyć taki wjazd? Który następnie zamknąć? A tym samym odciąć działalność od usług wykonywanych dla samochodów transportowych które nie są wstanie inaczej wjechać.

Tak Miasto wspiera swoich mieszkańców? W dodatku przedsiębiorców, którzy są najlepszymi podatnikami? Mamy kryzys związany z pandemią i teoretycznie o gnębionych przez Państwo przedsiębiorców trzeba dbać w jak największym stopniu. Niestety takie rzeczy nie w Ostródzie.

Rodzi się jeszcze jedno pytanie – Jak burmistrz, który jest przecież przedsiębiorcą może robić coś takiego lokalnej firmie, której właściciel wywalczył w Sądzie ten wjazd, to udogodnienie?!

Pas zieleni to żaden argument. Nawet bez powyższych okoliczności obowiązkiem samorządu jest pomoc przedsiębiorcy w generowaniu jak największych obrotów. Zakłócanie spokoju mieszkańcom? Przecież działka, gdzie znajduje się Auto-Centrum jest pierwsza po lewej stronie od wjazdu, na przeciwko bramy nie stoi żaden budynek mieszkalny. Jest to argument wygodny jak każdy inny. Natomiast bez dwóch zdań komuś ”ważnemu” ten wjazd mocno przeszkadza. Zbigniew Michalak chyba zapomniał, że urząd jaki sprawuje w dużej mierze zawdzięcza przedsiębiorcom (głosy).

Na poniższym zdjęciu widać jak burmistrz dogląda tej ”inwestycji”. Czego to nasz włodarz nie zrobi dla mieszkańców. W tych okolicznościach hasło ”Razem Tworzymy Ostródę” brzmi jak niesmaczny żart.

 

5 komentarzy

Wczoraj zdjęli płyty i chyba posieją trawę ,bo ma być pas zieleni .Z Kauflandu nie ma wjazdu na Piastowską .Ten wjazd ,między innymi do zakładu Pana Kopczyńskiego ,bardzo ułatwiał mieszkańcom ul.Piastowskiej przy szpitalu .My też możemy się postawić i zamknąc wjazd do Kauflandu (przy śmietniku) i wszyscy będą jeździć koło Inter Marche lub przez światła .To nie jest rozwiązanie ,ale tamto też utrudnia poruszanie się .Na czyje skargi zamknięto ten wjazd ?Czy to prawda ,że mieszkańcom przy wjeździe ,czy księdzu przeszkadzały samochody ?

Orzeczenie sądu „(…)Historycznie rzecz ujmując, jego żądanie zmierzało najpierw do utworzenia zjazdu, potem jego poszerzenia, zaś po zamknięciu, do ponownego otwarcia. Jednakowoż w niniejszej sprawie nie doszło do jednoznacznego sprecyzowania intencji strony, co utrudnia procedowanie i wybór właściwej podstawy prawnej rozstrzygnięcia, nadto organ potraktował je zbyt dowolnie. Przy czym, aby skutecznie podważyć tę ostatnią czynność należało ustalić podstawę prawną jej dokonania. Tymczasem organ jej nie przedstawił, co prowadzi do konkluzji, iż nie miała ona oparcia prawnego. Trzeba zatem podkreślić, że skoro wydał zezwolenie na korzystanie ze zjazdu, to jego zamknięcie winno nastąpić w tym samym trybie, czyli tę czynność faktyczną winien poprzedzać właściwy akt podlegający zaskarżeniu do sądu administracyjnego. Zaskarżona czynność nie odpowiada więc prawnym wymogom…”

„W uzasadnieniu tegoż wyroku Sąd I instancji przytoczył następujący stan faktyczny i prawny : zaskarżoną czynnością „zamknięto” istniejący zjazd z drogo krajowej nr 16 (ul. Grunwaldzka ) w Ostródzie na działkę skarżącego nr.291 , która stanowi połączenie z drogą gminną(ul.Piastowską). Oto pytanie od kiedy działka 291, ten pas zieleni stal się własnością Kopczyńskiego.Wychodzi z tego ,że okradł Miasto Ostródę czyli mieszkańców .

Redakcja trochę rozmija się z prawdą w artykule, Pan Kopczyński nie wygrał sprawy z GDDKiA o otwarcie zjazdu – zjazd był zamknięty do końca okresu kiedy był w tym miejscu droga nr 16. To po przekazaniu drogi do samorządu, zjazd został otwarty pomimo zapisów w planie zagospodarowania przestrzennego że obsługa tego terenu jest od ul. Chrobrego a w miejscu obecnego zjazdu jest pas zieleni izolacyjnej.
A swoją drogą czemu redakcja razem z Panem „Przedsiębiorcą” podają nieprawdziwe informacje, że „kolejny raz zostaliśmy zamknięci” – przecież w dalszym ciągu do Auto-Centrum jest dojazd od ul. Chrobrego. Co do dojazdu samochodów ciężarowych od ul. Grunwaldzkiej to dotychczas też to było nielegalne ponieważ zaraz za zjazdem stał znak D-40 który zakazywał ruchu samochodów ciężarowych.
Podsumowując – gdyby Auto-Centrum było dobrą, renomowana firmą to dojazd od ulicy Chrobrego nie stanowiłby dla nikogo problemu a jest chyba inaczej skoro właściciel widzi w tym taki problem.

Dodaj komentarz

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.