W sobotnie popołudnie mieszkańcy Ostródy spotkali się w Ogrodzie Różanym, który stworzył dobrą przestrzeń do odtworzenia powoli zanikającej tradycji wspólnego kolędowania. Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych – pluchy i padającego deszczu – na wydarzenie przyszło wiele osób, w tym liczne rodziny z dziećmi, co miało szczególne znaczenie w kontekście przekazywania tej tradycji młodszym pokoleniom.
Zanim rozbrzmiały kolędy, uczestnicy mieli czas, by się przywitać, porozmawiać i skorzystać z poczęstunku. Na chętnych czekało gorące kakao i pierniki, które skutecznie rozgrzewały w chłodne popołudnie. Gdy wydawało się, że za chwilę wszyscy wspólnie zaczną śpiewać, na ogrodowej alejce pojawił się Mikołaj. Zasiadł w pergoli, rozdawał dzieciom upominki i chętnie pozował z nimi do zdjęć, co szczególnie cieszyło najmłodszych uczestników spotkania.

Niedługo później za gitarę chwycił Arkadiusz Łopatowski, miejski radny. Uczestnicy otrzymali karty i śpiewniki, rozdawane głównie przez głównego organizatora wydarzenia – Kamila Krzyżanowskiego. Z zapalonymi świeczkami w dłoniach mieszkańcy zaczęli wspólnie śpiewać, a czas płynął spokojnie i bez pośpiechu. Dla wielu była to chwila zadumy i wyciszenia, ale też okazja do bycia razem – całymi rodzinami.

W organizację wydarzenia zaangażowało się wiele osób i środowisk działających społecznie. Wśród nich znalazły się stowarzyszenie Ars et Liber, Klub Plastyka Amatora, Komitet Ostróda od Nowa oraz Młodzieżowa Rada Miasta, która odpowiadała za przygotowywanie szybko znikającego z garnków kakao.
Był to dobry czas i udana próba przypomnienia tradycji, która w Ostródzie – podobnie jak w wielu innych miejscach w Polsce – stopniowo zanika. Obecność tak wielu dzieci pokazuje jednak, że wspólne kolędowanie wciąż ma sens i przyszłość. Pozostaje mieć nadzieję, że za rok wydarzenie powróci – być może przy śnieżnej aurze i z jeszcze liczniejszym udziałem mieszkańców.
Poniżej fotogaleria z wydarzenia:



Jeśli już mowa o tradycji, to czas kolęd jest po Bożym Narodzeniu. Trochę szkoda, że młodego pokolenia nie uczy się cierpliwości, żeby poczekać ze śpiewem kolęd przez czas Adwentu.