Pożegnania to nieodłączna część życia. W sobotę mieszkańcy miasta żegnają panią Danutę i jej sklep w ostródzkim bunkrze – ELEN II. Wzruszona właścicielka nie była w stanie tak po prostu odejść na zasłużony odpoczynek. Zaprosiła stałych klientów oraz przyjaciół z sąsiednich lokali, by wspólnie posiedzieć, porozmawiać i powspominać czas spędzony razem.
Podczas spotkania emocje były wyraźnie odczuwalne. Już od wejścia do lokalu, który przez lata wypełniały najróżniejsze produkty od domowych codziennego użytku po budowlane, można było dostrzec wszechobecne wzruszenie. Panią Danutę odwiedzili znajomi i sąsiedzi z okolicznych lokali i stali klienci. Czuć było, że to moment pożegnania.
Pani Beata z sąsiadującego sklepu „Folwark Oliwia” przyznała, że najbardziej będzie jej brakować codziennych rozmów. Jak wspomniała, często przyjeżdżała nawet 40 minut przed otwarciem, by zamienić z Danusią kilka słów. Teraz tej codzienności już nie będzie.
Targana emocjami wstała dziś o 5 rano, by napisać pożegnalny wiersz:
Zamykają się dziś, a z nimi czas
gdy w sklepie w bunkrze Danusia witała nas
To nie był handel, liczenie utargu
To serce na dłoni co nie znało miaryKochana, życzliwa, o każdej porze
Jak nasza matka, co w troskach pomoże
Jak przyjaciółka, co wysłucha, doradzi
I w wielu problemach zawsze zaradziChoć smutek nas trapi i żal ściska
Już nie zobaczysz nas z bliska
Jak pracujemy w tym bunkrze w pocie czoła
A Ty zażywasz swej emerytury i relaksuTeraz podróżuj, zwiedzaj i ciesz się chwilą
A gdy zechcesz spokoju i wytchnienia
W ogrodzie na hamaku spełniaj swoje marzeniaDanusiu kochana, dziękujemy za te chwile
Za dobroć bez granic, co znaczy tak wiele
Sklep zamkniesz na kłódkę, to prawda jest znana
Lecz w naszej pamięci zostaniesz na zawsze kochana
Nie zabrakło też kilku ciepłych słów dla Emilii, córki pani Danuty, która pomagała prowadzić sklep.
Emilko, a Tobie życzymy miłości, która rodzi się w ciszy, abyś taką właśnie nosiła w sobie. Spokojną, głęboką, która koi i wspiera.
Pani Danuta otrzymała od przyjaciół z bunkra wyjątkowy obraz z napisem „Koniec pewnej ery” oraz dopiskiem „Kochamy cię”, który oddaje całą sympatię jaką jest darzona.
Każdy, kto odwiedził dziś panią Danutę, otrzymał także pamiątkową torebkę z napisem „Mały sklep, wielkie relacje”. Trudno o trafniejsze podsumowanie tego miejsca — przez lata opierało się ono przede wszystkim na relacjach, a nie tylko na sprzedaży.
Gdy emocje nieco opadły, pani Danuta wraz z gośćmi zasiadła do stołu w miejscu tak ważnym dla jej życia — miejscu, w którym spędziła ponad dwie dekady. Rozmowy przy poczęstunku trwały jeszcze przez dłuższy czas. Z upływem godzin, obok łez wzruszenia, coraz częściej pojawiał się uśmiech. Bo zamknięcie sklepu to nie koniec, a początek kolejnego etapu — spokojniejszego, naznaczonego odpoczynkiem.
Powodzenia Pani Danuto
Ostróda News















